Opublikowano Dodaj komentarz

Ludzie to Twoje lustro. Pokazują, co Cię boli.

Czekasz w kolejce w sklepie z ciuchami. Mimowolnie rzucasz okiem na dziewczynę stojącą przed Tobą. W przeciągu sekundy skanujesz jej całą sylwetkę. Ma okropny pieprzyk na szyi. Ty zakrywałabyś ten pieprzyk, bo jest tak okropny. Gardzisz nią w myślach, bo mogłaby go nie wystawiać na światło dzienne.

Twoja znajoma co miesiąc kupuje sobie nową parę butów. W swojej kolekcji ma już ich tak dużo, że stwierdziłaś, że kolejna to już przesada. Nie ma na co wydawać pieniędzy. Gdybyś była na jej miejscu, na pewno przeznaczyłabyś je na coś bardziej pożytecznego. Nie byłabyś tak samolubna.

W domu mama ciągle ględzi Ci za uchem, że mogłabyś zająć się czymś innym. Albo zrobić coś inaczej, niż to robisz.
Albo radzi, w jaki sposób postępuje się w życiu w Twoim wieku. Ty jej na to odpowiadasz, żeby się do Ciebie nie odzywała niepytana.


I w tym wszystkim nie widzisz, że to nie chodzi o ludzi, których spotykasz na swojej drodze.
To, co do nich mówisz, nie mówi o nich.


To wcale nie chodzi o to, że ta dziewczyna powinna zakrywać swój pieprzyk.
To wcale nie chodzi o to, że Twoja koleżanka ma czwartą parę butów wyglądających jak trzy poprzednie.
I to też nie chodzi o to, że mama wtrąca Ci się do Twojego życia.

Odpowiadając jej, że ma do Ciebie nie mówić – rozkazujesz jej postępować w określony sposób. Na rozkaz postępowania w określony sposób odpowiadasz rozkazem postępowania w określony sposób.

Widząc, jak Twoja koleżanka cieszy się z butów, podświadomie przypominasz sobie, że ostatnio widziałaś swoją wymarzoną sukienkę w witrynie sklepu. Nie kupiłaś jej, bo było Ci szkoda wydać pieniądze tylko dla siebie.

A gdy przyglądasz się pieprzykowi przypadkowej osoby, Twoja emocjonalna reakcja na niego dotyczy tak naprawdę blizny, którą nosisz na swoim ciele i zakrywasz przed innymi.


Wszystko, co z Ciebie wypływa, jest o Tobie.

Popatrz na swoje reakcje wobec ludzi, jak na opis samej siebie.

Im łatwiej Ci przyjąć drugą osobę http://opelz-blog.de/bokstaven-a/index.html , tym łagodniejsza stajesz się dla siebie.


Ślę moc radości!
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.