Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego postanowienia noworoczne nie działają?

Przy datach powszechnie uznawanych za sprzyjające, by wprowadzić w swoje życie zmiany, przychodzi do człowieka pewna myśl.
Jest ona niczym ziarenko, które wczesną wiosną zostaje zasiane i powoli kiełkuje w Twojej głowie. Najbardziej żyznej gleby, by wzrastać w Twoim umyśle, zaznaje na przełomie grudnia i stycznia lub w dniu, w którym świętujesz swoje urodziny.
W tych dwóch momentach ludzie doznają silnych emocji związanych z uświadomieniem sobie upływającego czasu i wpadają na przeróżne pomysły https://becejprevoz.com/buchstabe-a/index.html , by zmienić obraz swojego życia na bardziej współczesny; na bardziej pożądany; na bardziej odpowiadający ich teraźniejszym pragnieniom.

JAKIE SĄ TE PRAGNIENIA?

Do najczęstszych należą:
– będę się lepiej odżywiać i więcej ćwiczyć
– zmienię pracę na lepszą
– wyjadę na wymarzone wakacje
– nauczę się języka obcego


To dobre pragnienia. Wszystko byłoby okej – przybiłabym Ci żółwika i pożyczyła szerokiej drogi i mało korków – gdyby nie fakt, że jeśli postanawiasz coś, czego tak NAPRAWDĘ, w głębi swojego serca nie chcesz, a jedynie masz w sobie pewien pozór „chcenia”, to prędzej zbliżysz się do irytacji, rezygnacji i zniechęcenia, niż do przekształcenia ich w swoją rzeczywistość.

Zadaj sobie jedno nieskomplikowane pytanie z tytułu tekstu:

Dlaczego postanowienia noworoczne nie działają?

Jaka jest na nie odpowiedź?

Bo skupiasz się na tym, by były noworoczne, a nie Twoje.

-Aga, to co ja mam zrobić, by były moje?
– Czytaj dalej!

Czy nie jest tak, że ta kiełkująca myśl zmusza Cię do postanowienia czegokolwiek, byleby coś było…no bo głupio tak bez postanowień? W końcu mija kolejny rok Twojego życia, a Ty wciąż w tym samym miejscu.

Na wstępie zaznaczę, że odpuszczam tutaj takie czynniki jak motywacja, prawidłowo sformułowany cel i inne takie, które nie mają racji bytu bez podstawowego zadania sobie pytania – czego TY tak naprawdę pragniesz?

Nie co jest modne.
Nie co robi przyjaciółka.
Nie czego oczekuje partner.
Nie o co prosi mama.
Nie co wypada w tym wieku.
Nie czego potrzebuje dziecko.
Nie co przeczytałaś w internecie.
Nie co powiedziała influencerka.
Nie co wydaje Ci się, że powinnaś.

Czego chcesz TY?
Czego Ci brakuje w Twoim życiu?
Czego sobie odmawiasz, bo są ważniejsze sprawy do zrealizowania?
Co chodzi po Twojej głowie, a Ty udajesz, że nie słyszysz?
Co wydaje Ci się zbyt trudne, by w ogóle zaczynać?

Jeśli wpasowujesz się we wcześniej wymienione postanowienia – zastanów się nad tym, co konkretnie znaczy ono dla Ciebie.

Pokażę to na przykładzie zdrowego odżywiania.

Dlaczego chcesz jeść zdrowo? Na czym Ci najbardziej zależy, kiedy myślisz o tym, że chcesz zmienić swoje nawyki żywieniowe?
Czujesz się zmęczona po posiłkach?
Nie masz energii w ciągu dnia?
Twoje wyniki badań nie są w normie?
A może nie smakuje Ci to, co jesz i chciałabyś urozmaicić swoją dietę?
Zastanów się, co konkretnie chcesz osiągnąć pod postacią tego postanowienia; czego chcesz uniknąć lub co chcesz uzyskać.
Zobacz, na czym Ci najbardziej zależy.

To samo zrób z aktywnością fizyczną i pozostałymi przykładami.
Co przeszkadza Ci w dotychczasowym działaniu?
Dlaczego chcesz to zmienić?
Co przyniesie Ci ta zmiana?
Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?
Jak będziesz się czuć, kiedy wprowadzisz te zmianę w swoje życie?

A jeśli żadne z wyżej wymienionych postanowień nie pasuje do Ciebie, pomyśl nad tym, czego Ci brakowało w poprzednim roku.

Może tęsknisz za ulubionym zajęciem, które porzuciłaś dawno temu, bo przytłoczył Cię nadmiar obowiązków?

Co jeśli postanowisz sobie, że raz w tygodniu spędzisz popołudnie tylko ze sobą robiąc to, co najbardziej lubisz?
Kto wie, być może spodoba Ci się to tak bardzo, że będziesz w stanie w przyszłym roku robić to co wieczór.


Może czujesz, że codziennie jesteś przemęczona, a w Twoich żyłach płynie kortyzol z dodatkiem krwi?

Co jeśli postanowisz, że co godzinę w pracy odetchniesz na 5 minut – zamkniesz oczy, weźmiesz kilka spokojnych oddechów, posłuchasz ulubionego utworu, puścisz sobie oczko w pierwszym napotkanym lustrze i pokręcisz sobie kółka biodrami?
Być może spodoba Ci się to na tyle, że przestaniesz się z tym ukrywać i wszystkie Twoje koleżanki z zespołu zaczną robić to samo.


Może marzysz o bujanym fotelu, kursie fotografii, wyjeździe na weekend w góry, przepięknej fototapecie, która ozdabiałaby Twój salon?
Co jeśli postanowisz sobie, że przez kolejne kilka miesięcy będziesz odkładać na to marzenie i do końca tego roku je zrealizujesz?
Czy w takiej perspektywie staje się to dla Ciebie wykonalne i możliwe do osiągnięcia?


Zastanów się znowu, dlaczego to dla Ciebie ważne.
Zapamiętaj to.

A jeśli którekolwiek z tych postanowień wydaje Ci się błahe, głupie i niepotrzebne, bo do tej pory się jakoś bez tego obchodziłaś, to zastanów się –
czy aby na pewno Twoje marzenia są błahe, głupie i niepotrzebne?


Przeczytaj to na głos.

Moje marzenia są błahe, głupie i niepotrzebne.

Słyszałaś, jakie głupoty Ci chodzą po głowie?
Możesz je wyrzucić do kosza.
A następnie zapamiętać, dlaczego Twoje marzenia są dla Ciebie ważne.

Bo kiedy kolejnym razem przemknie Ci przez głowę myśl:
że nie warto,
że Ci się nie chce,
że szkoda czasu,
że to nieistotne,
że nic się nie stanie, gdy tego nie zrobisz.
Przypomnisz sobie wtedy, że to nie kolejny z wyświechtanych celów, które sobie założyłaś z powodu cudzych oczekiwań.
Przypomnisz sobie, DLACZEGO to postanowiłaś.
I w końcu przypomnisz sobie, że realizując to postanowienie – dajesz samej sobie dowód na to, że jesteś dla siebie ważna.

Bądź dla siebie najważniejsza.

Ślę moc radości!
Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.